Biz - Creator

Zadzwoń do nas + 48 570296075

Skontaktuj się z nami

a blue background with lines and dots

Pieniądze, czyli skąd wziąć kasę na biznes (nie, kradzież nie jest opcją)
Ile kosztuje rozpoczęcie własnego biznesu?

24 października 2025

Pieniądze – temat, który budzi emocje u każdego, kto marzy o własnym biznesie. Bo chociaż mówi się, że „pieniądze to nie wszystko”, w świecie przedsiębiorczości są one niezbędnym paliwem. To właśnie brak kapitału jest jedną z najczęstszych przyczyn, dla których wiele pomysłów pozostaje tylko w sferze marzeń. Pytanie więc brzmi: skąd wziąć pieniądze na start, skoro kradzież nie wchodzi w grę, a kredyt w banku często wydaje się poza zasięgiem? Odpowiedź nie jest prosta, ale możliwa do znalezienia – pod warunkiem, że potraktujemy finanse nie jak przeszkodę, ale jak część planu budowy firmy.

Zanim jednak zaczniemy szukać pieniędzy, warto wiedzieć, ile tak naprawdę kosztuje rozpoczęcie własnego biznesu. To jedno z tych pytań, na które nie ma jednej odpowiedzi – wszystko zależy od branży, skali przedsięwzięcia i modelu działania. Inaczej wygląda start małej firmy usługowej, inaczej sklepu internetowego, a jeszcze inaczej restauracji. Ale jedno jest wspólne – każdy biznes ma swoje koszty początkowe, czyli inwestycje, które trzeba ponieść zanim pojawi się pierwszy klient i pierwszy przychód.

Na te koszty składają się m.in. rejestracja działalności, wyposażenie, oprogramowanie, marketing, zakup towaru lub materiałów, ubezpieczenia, szkolenia, a także środki na utrzymanie siebie w pierwszych miesiącach, gdy firma jeszcze nie zarabia. Według danych PARP (Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości) średni koszt rozpoczęcia działalności w Polsce to od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Dla przykładu – rozpoczęcie jednoosobowej działalności usługowej (np. fotograf, fryzjerka mobilna, dietetyk online) może kosztować 10–30 tysięcy złotych. Uruchomienie małego sklepu internetowego to już wydatek rzędu 30–80 tysięcy, a otwarcie kawiarni, salonu kosmetycznego czy punktu gastronomicznego – często ponad 100 tysięcy złotych. Nie ma jednak powodu, by się zrażać – wielu przedsiębiorców zaczynało z niewielkim kapitałem, ale z dużą pomysłowością.

Kluczowe pytanie brzmi więc: skąd wziąć pieniądze na start, jeśli nie mamy ich w kieszeni? Pierwszym i najbezpieczniejszym źródłem jest własny kapitał. To mogą być oszczędności, które odkładaliśmy przez lata, pieniądze z odprawy, sprzedaży auta lub sprzętu, a czasem nawet drobne sumy pochodzące z pracy dodatkowej. Własne środki mają tę przewagę, że nie trzeba ich oddawać, a firma od początku jest „nasza na sto procent”. Wadą jest ryzyko – jeśli coś pójdzie nie tak, stracimy własne pieniądze, dlatego warto zaczynać od pomysłów, które można testować przy minimalnych nakładach.

Drugim sposobem jest wsparcie rodziny i znajomych. Pożyczka od bliskich to często pierwszy krok w stronę niezależności finansowej, ale wymaga zaufania i uczciwości. Warto spisać prostą umowę, ustalić zasady zwrotu i potraktować to poważnie – jak prawdziwą transakcję biznesową. Wielu znanych przedsiębiorców zaczynało właśnie od takiej „inwestycji zaufania”.

Kolejne źródło to dotacje i programy wsparcia. W Polsce istnieje wiele możliwości uzyskania bezzwrotnej pomocy finansowej – zarówno z urzędów pracy, jak i z funduszy unijnych czy programów regionalnych. Osoba bezrobotna może otrzymać z urzędu pracy nawet około 40 tysięcy złotych na rozpoczęcie działalności, o ile spełni określone warunki i przedstawi rzetelny biznesplan. PARP, ARP czy lokalne fundusze pożyczkowe również oferują wsparcie, często w formie niskooprocentowanych pożyczek, których spłata zaczyna się dopiero po kilku miesiącach. Dobrym przykładem są programy „Start In Poland” czy „Fundusz Pożyczkowy dla Mikroprzedsiębiorców”.

Osoby młode, wchodzące na rynek, mogą także liczyć na granty dla start-upów – szczególnie w branżach innowacyjnych i technologicznych. W tym przypadku jednak kluczowy jest nie tylko pomysł, ale też dobrze przygotowany projekt, model biznesowy i zespół. Warto śledzić konkursy organizowane przez inkubatory przedsiębiorczości i uczelnie, które oferują nie tylko pieniądze, ale także mentoring i wsparcie ekspertów.

Nieco trudniejszym, ale popularnym rozwiązaniem jest kredyt bankowy lub pożyczka komercyjna. Banki są ostrożne wobec nowych firm, zwłaszcza tych bez historii finansowej, jednak istnieją produkty stworzone specjalnie dla start-upów lub osób samozatrudnionych. Trzeba pamiętać, że kredyt to zobowiązanie, które wymaga spłaty niezależnie od tego, czy firma osiąga zysk. Dlatego warto podchodzić do niego rozsądnie – najlepiej wtedy, gdy mamy już potwierdzone zamówienia lub stałych klientów, a nie tylko pomysł.

Coraz popularniejszym źródłem kapitału staje się crowdfunding, czyli finansowanie społecznościowe. Platformy takie jak PolakPotrafi.pl, Wspieram.to czy Kickstarter pozwalają zaprezentować pomysł szerokiemu gronu odbiorców, którzy mogą wesprzeć projekt finansowo w zamian za nagrody, udziały lub samą satysfakcję z udziału w ciekawym przedsięwzięciu. Dzięki temu powstały m.in. polskie marki modowe, gry planszowe czy lokalne kawiarnie. Crowdfunding ma dodatkowy plus – poza pieniędzmi daje pierwszych klientów i fanów marki.

Inną możliwością jest partnerstwo lub inwestor prywatny (tzw. anioł biznesu). Taka osoba nie tylko inwestuje pieniądze, ale często wnosi doświadczenie, kontakty i know-how. W zamian otrzymuje udziały w firmie. Choć trudno znaleźć inwestora do małego biznesu, warto pamiętać, że niektóre branże – np. technologie, e-commerce czy gastronomia – są dla inwestorów atrakcyjne, jeśli pomysł jest dobrze przemyślany i ma potencjał wzrostu.

Nie można też zapominać o prostych, choć skutecznych sposobach na obniżenie kosztów startu. Zamiast wynajmować drogi lokal, można zacząć z domu lub z biura coworkingowego. Zamiast inwestować w drogie oprogramowanie – korzystać z darmowych wersji lub otwartych narzędzi. Zamiast drukować ulotki – budować markę w mediach społecznościowych. Współczesny świat daje ogromne możliwości startu „małym kosztem”, zwłaszcza w usługach online.

Warto pamiętać, że zdobycie pieniędzy to dopiero początek. Kluczem jest ich mądre wykorzystanie. Nawet duża dotacja czy pożyczka nie uratuje firmy, jeśli przedsiębiorca nie ma planu i nie kontroluje wydatków. Dlatego podstawą powinien być realistyczny biznesplan, który jasno pokazuje, ile trzeba zainwestować, kiedy firma zacznie zarabiać i jakie ryzyka mogą się pojawić.

Na koniec warto przywołać przykład. Pani Katarzyna marzyła o własnej mobilnej kawiarni. Miała oszczędności w wysokości 20 tysięcy złotych, które wystarczyłyby tylko na część inwestycji. Złożyła więc wniosek o dotację z urzędu pracy, uzyskała 38 tysięcy złotych, a resztę – 10 tysięcy – pożyczyła od brata. W ciągu pół roku uruchomiła kawiarnię na kółkach, która dziś obsługuje imprezy plenerowe i firmowe eventy. Nie potrzebowała miliona złotych, tylko odwagi, planu i umiejętności korzystania z dostępnych źródeł.

 

 

Skontaktuj się z nami poprzez formularz

BIZ_CREATOR

Jako firma opracowujemy pełne Biznesplany na potrzeby uzyskania dotacji Unijnych, pożyczek, kredytów bankowych .
Spółka jest kontynuacją działań  specjalistów z dziedziny pisania projektów, analiz finansowych i  kreacji biznesowych. 

Firma

Info

dotacje@biz-creator.pl

lafra.spzoo@gmail.com

Łafra Sp.z o.0

NIP 5253038656

Korespondencja:

ul.Długa 29, 00-238

Warszawa
+48 570296075

+48 790258878

 

Strona Łafra Sp. z o.o